niedziela, 2 marca 2014

Ostatnio...

Ewaluacja - moje ostatnio znienawidzone słowo. Ta rzecz na "e" właśnie minęła, mogę powrócić do normalnego funkcjonowania w pracy (czyli np. sprawdzić dawno zebrane ćwiczenia uczniów wszystkich klas) i mogę powrócić do czytania.
Aby uczcić ten powrót, zrobiłam porządek na regale. Trochę książek mi przybyło ostatnio, a regał jakoś nie chce się poszerzyć. W planach mam nowy, szerszy, zamówiony u stolarza. W planach mam go od dawna, ale zawsze coś innego wypada, więc muszę kombinować, jak w piątek, żeby wszystko to jakoś poukładać.
Tak to wyglądało w trakcie...
Ale po ułożeniu...

Cała Mroczna Wieża została przez męża przeczytana. Po kilku miesiącach wędrówki wraz z bohaterami, doszedł do końca, odłożył ostatnią część na półkę i zaczął czytać biografię Cantony.
A sama czytam Dziewczyny atomowe. Muszę powiedzieć, czy czyta się świetnie. Poza bardzo ciekawą historią miasteczka Oak Ridge, gdzie w czasie II wojny światowej pracowano nad bombą atomową, obecne są również historie prywatne bohaterek książki. Nawet dla takiego laika jak ja (moją piętą achillesową była fizyka) wytłumaczenie o co właściwie chodzi z bombardowaniem jądra atomu neuronami stało się odrobinę jaśniejsze.
Książkę ciągle czytam (wraz z Opium w rosole, które będę jutro omawiać z gimnazjalistami oraz Przygodami Tomka Sawyera - w czwartek piąta klasa będzie omawiała), ale już mogę polecić z czystym sumieniem, szczególnie tym, którzy lubią historię.
Wracam więc teraz do lektur... Miłej niedzieli!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz