sobota, 4 października 2014

Plany na jesień


Tak, zaczęła się najpiękniejsza pora roku. Ta najprzyjemniejsza część roku, która kojarzy mi się bezsprzecznie z kocem, kubkiem herbaty i opasłym tomiszczem.
A jednocześnie słucham częściej muzyki (ostatnio zakupiłam płytę Kroke i zachwycam się za każdym razem), wracam do starych utworów, które mi się jednoznacznie z jesienią kojarzą, a powyższy utwór Buldoga jest chyba najbardziej wymowny ze wszystkich. 
Czy macie jakieś plany na tę długą jesień? Plany czytelnicze oczywiście? 
Dla mnie jesień to idealny czas na nadrobienie zaległości w klasyce (ale dla mnie każdy okres w roku jest dobry, żeby nadrobić klasykę), więc bardzo chcę przeczytać tej jesieni Absalomie, Absalomie Faulknera. Nie wiem, czemu nigdy wcześniej nie sięgnęłam po tę książkę (zapewne przez ten sam fakt, przez który nie sięgnęłam ciągle po inne pozycje - Czasu tak mało, książek tak dużo!), ale tytuł zawsze mnie zachwycał. Tak, powieść Faulknera to pozycja obowiązkowa tej jesieni u mnie w domu (może jeszcze bardziej precyzyjnie, u mnie, bo mąż właśnie kończy czytać Cesarza Kapuścińskiego i zabiera się za Pieśń Lodu i Ognia Martina). 
Punkt drugi mojego planu to sentymentalny powrót do serii o Ani Shirley. Wiem, wiem... Jestem już stara, a serię czytałam (chociaż nie każdą pozycję) nie raz, nie dwa. Ale ostatnio zakupiłam kilka książek o Ani i już brakuje mi dosłownie dwu książek. Patrzą więc na mnie książki Lucy Maud Montgomery i nęcą, nęcą... Nie dam się więc długo nęcić. 
Kolejna książką z listy lektur obowiązkowych tej jesieni to wydana niedawno w Polsce powieść Jaume Cabre Głosy Pamano. Po bardzo przyjemnej ubiegłorocznej lekturze Wyznaję naprawdę jestem pełna oczekiwań i nie mogę się doczekać aż w końcu zakupię i tę pozycję. Swoją drogą autor będzie na tegorocznych Targach Książki w Krakowie, na które się wybieram i mam nadzieję go spotkać.
I wtedy już chyba nadejdzie zima, prawda? 
Bo na zimę też mam już coś, co koniecznie chcę przeczytać - tej zimy będzie to przede wszystkim Zimowa opowieść Marka Helprina!

1 komentarz: