niedziela, 27 września 2015

Coma

Jako mała dziewczynka zobaczyłam Śpiączkę z Michaelem Douglasem z mamą, która po przeczytaniu książki bardzo chciała skonfrontować lekturę z filmem. Jako mała dziewczynka nie rozumiałam wiele - pamiętam tylko, jak emocjonowałam się, kiedy głównej bohaterce spadało obuwie w kanałach i bałam się, że ten niedobry lekarz ją zabije. Zapamiętałam też, że przyjaciółka głównej bohaterki chciała dokonać aborcji i przez to zapadła w śpiączkę.

Po latach postanowiłam w końcu przeczytać książkę. Pożyczyłam ją od rodziców (a więc miałam ten sam egzemplarz, który przeczytała mama), położyłam się do łóżka i zaczęłam czytać.

Moje wspomnienia z filmu jednak nie znalazły się w książce - dziewczyna, która podczas operacji wpadła w śpiączkę nie była przyjaciółką głównej bohaterki i operacja w ogóle nie była aborcją. A główna bohaterka nie była nawet lekarką, tylko studentką na praktyce.

I przyjrzyjmy się  właśnie głównej bohaterce - Susan Wheeler. Niezwykle irytująca postać z panny Wheeler, niestety niemała w tym zasługa autora. Robin Cook przedstawia studentkę jako ideał kobiety - jest tak piękna, że podoba się każdemu, nie tylko młodemu, ambitnemu lekarzowi, który jest opiekunem jej praktyki. Poza tym, że jest niezwykle piękna, to w dodatku jej seksapil jest naturalny, ona sama nie dba o wygląd, więc nawet w męskim uniformie operacyjnym prezentuje się wspaniale. Tak, uroda Susan wysuwa się na plan pierwszy, ale ona walczy z uprzedmiotowieniem kobiet, chce, żeby traktowano ją poważnie (tak jak jej kolegów z roku), jest ambitna i bardzo inteligentna. Jest tak bardzo inteligentna, że nikt w wielkim szpitalu miejskim nie zauważa tego, że w jednej sali dochodzi raz na jakiś czas do niewytłumaczalnej śpiączki wśród pacjentów. Susan Wheeler to odkrywa i brnie w niebezpieczną przygodę, która może okazać się nie tylko końcem jej kariery medycznej, ale również grozi jej o wiele większe niebezpieczeństwo.

Śpiączka to chyba najsłynniejsza książka Robina Cooka. Wciąga bardzo, nawet ja odczuwałam delikatne dreszcze podczas czytania. I niestety, zgadzałam się z posłowiem autora, który napisał, że najbardziej przerażające w tej wymyślonej historii jest fakt, że może zdarzyć się (albo może zdarza się) naprawdę.

Kilka dni po lekturze na kanale TCM emitowano film z Michaelem Douglasem. Oczywiście obejrzałam. Moje wspomnienia z dzieciństwa wróciły. Główna bohaterka znowu traciła buty w kanale. Najjaśniejszym punktem filmu jednak jest muzyka - naprawdę tworzy niesamowitą atmosferę!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz