sobota, 28 maja 2016

Chyłka się chyli

Dlaczego???

A teraz kilka słów wytłumaczenia. Rewizję przeczytałam jeszcze przed premierą, zakupiłam ebook, bo musiałam już, już mieć i czytać. Oczywiście zarzuciłam wszystko - sprzątanie, gotowanie, sprawdzanie sprawdzianów dzieciom i zaczęłam czytać, ot, przepraszam, chłonąć (jak to już z Mrozem jest). I co ja czytam?

Moja ulubiona Joanna Chyłka została alkoholiczką. Zaraz potem stała się jeszcze adwokatką za 50 zł z centrum handlowego. Nie wiem, co gorsze... Serce mnie bolało z każdym łykiem jakiegokolwiek alkoholu wypitego przez bohaterkę. 

A Zordon rozdrapywał rany, bo już nie był niewinnym Zordonem-idealistą, ale tworem swoich czasów i miejsca pracy. Zordon w Rewizji kalkuluje, wmawia sobie, że coś się stało nie z jego winy, zagłusza wyrzuty sumienia (które szumią czasem w jego głowie) kolejnymi porcjami owsianki. Zestawienie Zordona, który radzi sobie w korporacji, który odżywia się zdrowo, a przy okazji stał się taki "niezordonowy" z Chyłką, która prowadzi jeszcze bardziej niezdrowy tryb życia (a nie sądziłam, że to możliwe) bolało jeszcze bardziej. 

Ale już dość o bohaterach, teraz czas na sprawę. A sprawa jest ciekawa. Oto Chyłka dostrzega załamanego Roma i postanawia łatwo zarobić 50 zł. Okazuje się, że mężczyzna właśnie dowiedział się o śmierci żony i córki. Sprawa komplikuje się, kiedy o zamordowanie kobiet oskarżony jest Bukano (takie imię cygańskie nosi mężczyzna), ponieważ był ubezpieczony na milion złotych. A kto obsługuje ubezpieczyciela? Były pracodawca Chyłki. W alkoholowym ciągu Chyłka oczywiście bierze sprawę i żąda krwi. 

Po drodze poznajemy nowego bohatera - nowego szefa Zordona i dopiero przy nim Konrad tęskni do swojej mentorki z Kasacji i Zaginięcia. Jest też Kormak, który próbuje troszczyć się o Chyłkę. Wraca również Piotr Langer i... pojawia się ojciec Chyłki.

Ale to, co najbardziej mi się podobało w tej książce, to przybliżenie kultury romskiej, ich obyczajów, ale również tego, dlaczego postępuję tak, a nie inaczej. Nawet Chyłka pozbywa się swoich uprzedzeń i szczerze zaprzyjaźnia się z Bukano, ryzykuje dla niego i stara się poznać machinacje rządzące światem Cyganów. 

Z niecierpliwością czekałam na spotkanie w książce Chyłki i Oryńskiego, bo tęskniłam za ich dialogami. Oczywiście, kiedy już spotkanie nastąpiło, nie zawiodłam się. 

Ale, proszę, AUTORZE, chciałabym, żeby Joanna Chyłka wytrzeźwiała... Czy to da się zrobić? (Nie będę szantażować, że kolejnej części nie przeczytam, bo przeczytam... To taka prośba z głębi serca.)

Swoją drogą, zarażam Mrozem męża - właśnie czyta Kasację.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz