sobota, 21 maja 2016

Jaume Cabré

Jakiś czas temu redaktor Nogaś z radiowej Trójki napisał na profilu facebookowym, co by było, gdyby tak zaprosić Jaume'a  Cabré do Studia im. Agnieszki Osieckiej... Och, byłoby wspaniale! Już wyobrażałam sobie ten wieczór spędzony przy słuchaniu audycji z herbatką... Potem spotkanie zostało potwierdzone, a redaktor Nogaś rozdawał zaproszenia. Ot, napisałam któregoś razu, nie bardzo licząc na powodzenie. 

I nawet o tym jakoś zapomniałam wspomnieć mężowi. Kiedy więc dostałam maila potwierdzającego z dwuosobowym zaproszeniem i zadzwoniłam do męża z radosną nowiną, że jedziemy do Warszawy, to mąż był lekko skonfundowany. 

I nadszedł ten dzień! 19 maja 2016 roku - czwartek. Jak wiecie, jestem nauczycielką i nie mam urlopu w trakcie roku szkolnego, więc pojechaliśmy dopiero po pracy (a wracać musieliśmy w nocy, bo w piątek oczywiście musiałam być w pracy). Przybyliśmy na miejsce, mieliśmy trochę czasu, więc wykorzystaliśmy go na Muzeum Legii, a potem już poszliśmy na Myśliwiecką 3/5/7. 

Jak miło było zobaczyć wszystko od środka! Jak miło było zobaczyć twarze ludzi, których się słucha na co dzień - np. pani Szydłowskiej, no i redaktora Nogasia również. A potem już oczekiwaliśmy w studiu. 

Nagranie niestety nie było na żywo, ale dzięki temu gość honorowy nie musiał się pilnować. To moje drugie spotkanie z katalońskim pisarzem (pierwsze było na Targach Książki w Krakowie) i drugie w tym samym, trzyosobowym składzie: Jaume Cabré, Anna Sawicka i Michał Nogaś. 

Jaume Cabré jest naprawdę świetnym rozmówcą. Odpowiada na pytania ciekawie, niezwykle skromnie, ale obrazowo. Uwielbiam jego opowieści z warsztatu pisarskiego, o tym, jak tworzy postaci, co czyni, żeby tekst w ostatecznym kształcie był jak najlepszy. Pisarz opowiadał również o swoich inspiracjach literackich, o powieści, która właśnie ukazała się w Polsce (a którą już czytam), odpowiadał również na pytania publiczności. Po spotkaniu można było oczywiście podejść i poprosić o autograf. W ten sposób mam już wszystkie cztery powieści Cabré podpisanego przez autora. Ze sobą do Warszawy zabrałam Jaśnie pana (ze zdjęcia profilowego mojego bloga), a na miejscu zakupiłam najnowszą powieść.



Retransmisję z tego spotkania będzie można usłyszeć 26 maja o godzinie 21.07. Sama z pewnością będę przy odbiorniku oczekiwała tego z niecierpliwością. Serdecznie zapraszam do posłuchania. 

PS Oczywiście w trakcie podróży rozładował mi się telefon i zdjęcia robił mój mąż. Toteż tak mało i średniej jakości...

3 komentarze:

  1. Wspaniały Autor, jego książek nigdy nie mam dość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Próbuję męża namówić na czytanie, ale po spotkaniu trochę się przestraszył ;)

      Usuń
  2. Piękne masz wspomnienia. :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń