poniedziałek, 25 lipca 2016

Harda pani!

Zastanawiacie się czasami, co tak naprawdę działo się tysiąc lat temu? Jak naprawdę wyglądały początki państwa polskiego? Mało wiemy o Mieszku, a co tak naprawdę wiemy o jego dzieciach (skoro nawet spieramy się, w którym właściwie roku była koronacja Bolesława Chrobrego)? Puśćmy więc wodze fantazji i zastanówmy się nie tylko jakimi władcami byli, ale jakimi ludźmi byli Mieszko, Bolesław i... Świętosława.

Właściwie nie do końca wiadomo, czy Świętosława (córka Mieszka i Dobrawy) w ogóle istniała. Ale na szczęście istnieje w powieści Elżbiety Cherezińskiej.

Powieść zaczyna się zanim na świecie pojawia się tytułowa bohaterka. Jej ojciec, Mieszko, przygotowuje grunt pod chrzest swój i szerzenie chrześcijaństwa w swoim kraju. Ma wielkie plany, wielkie ambicje, ma żonę-chrześcijankę i nadzieję na potęgę. Potem na świat przychodzi jego syn - Bolesław, dwa lata później córka - Świętosława. Dostaje święte imię, bo akuszerki zauważają, że dziewczynka to mała diablica. I takąż pozostaje - jest krnąbrna, zdaje sobie sprawę, że bierze udział w rozgrywkach politycznych. Dostaje więc przydomek - harda. 

Dwa ważne momenty w powieści Cherezińskiej to dla po pierwsze dedykacja: 

Wszystkim bezimiennym, zapomnianym księżniczkom piastowskim Mniszkom, żonom, matkom, władczyniom, o których historia milczy. Dziewczynom oznaczonym w biogramach dynastii smutnym N.N.

Elżbieta Cherezińska nadaje im więc imiona, przywołuje je do życia. Chociaż według praw kobieta po ślubie zmienia imię, zmienia tożsamość, przestaje należeć do ojca, zaczyna należeć do męża. Jest tylko kartą przetargową, towarem, który staje się gwarancją ubicia politycznych decyzji. Sam Mieszko w powieści Cherezińskiej mówi, że syn to, owszem, duma ojca, ale córki są gwarancją pokoju, który to zawierany jest za pomocą ożenku. I tak się w Hardej dzieje - trzy córki (w tym dwie od poprzednich pogańskich żon Mieszka) wychodzą za trzech mężczyzn - Astryda za Sigvalda - jarla Jomsborgu, Geira za Olava - prawowitego króla Norwegii, a Świętosława za króla Szwecji - Erika. Jako jedyna zostaje królową, jako jedyna ma rzeczywisty wpływ na władzę. Wszystkie trzy siostry zaś kochają jednego mężczyznę - Olava Tryggvasona. 



Drugi ważny fragment to rozmowa Świętosławy z ojcem, który zabiera dzieci do kopców przodków. Córka pyta ojca, gdzie są pochowane ich żony. Ojciec mówi, że leżą z nimi - bezimienne kobiety, które musiały umrzeć, bo umarli mężowie. To robi na księżniczce wrażenie. To oraz cesarzowa Teofano. Świętosława bacznie obserwuje kobiety u władzy i uczy się od nich, również uczy się na ich błędach.

Harda nie jest powieścią tylko o Świętosławie. To powieść o sojuszach, roszadach, o grze o tron. I to w powieści jest dla mnie najmocniejszą stroną. Za to najmniej podobał mi się wątek romansowy, który, muszę przyznać, miał swój sens - pokazał, jak myśli królowa, a nie jak myśli zakochana kobieta. 

Książka wciąga, czyta się ją w zasadzie jednym tchem. Cherezińska jest mistrzynią pisania możliwej nieznanej historii w sposób przekonujący. 

I stwarza piastowską księżniczkę, która jest bohaterką z krwi i kości, która nie ugina się przed przeciwnościami, która potrafi wyciągać wnioski z błędów swoich i innych. Dzięki swej sile i charakterowi zdobywa serca swoich poddanych w Szwecji, gdzie staje się Sigridą Storadą, zdobywa serce swojego pierwszego męża, a później drugiego, który mimo nieufności nie potrafi przejść koło niej obojętnie. To jedna z ciekawszych postaci kobiecych w literaturze. I ta postać powróci już jesienią w kontynuacji Hardej - Królowej! Nie mogę się już doczekać.

4 komentarze:

  1. Jestem dosłownie oczarowana powieścią i postacią głównej bohaterki :)
    Podobnie jak Ty nie mogę doczekać się kontynuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, bohaterka świetna. Takie lubię:-) oby do jesieni...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo dobrego słyszałam o książkach Herezińskiej, a dotychczas nie miałam okazji ich czytać. Jeśli znajdę chwile czasu, to postaram się to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie zmień! Ja na razie przeczytałam dwie, ale mam w planie wszystkie!

    OdpowiedzUsuń