piątek, 5 października 2018

30 książek na 30 urodziny

Nadszedł ten dzień, kiedy przestałam być młoda. Kiedy to kremy przeciwzmarszczkowe wołają, że to już ostatni moment na uratowanie mojej skóry (szkoda, że jednocześnie nie pozbyłam się problemów z cerą nastoletnią - jestem zawieszona niczym ten linoskoczek z opowiadania bodajże Herlinga-Grudzińskiego), a i sytuacja rodzinna zmierza w stronę chaotycznej, ale jednak stabilizacji.

I może to dobry czas na podsumowania? Również te czytelnicze?

Poniżej lista trzydziestu książek mojego życia. Trzydzieści książek na trzydziestkę (tak sobie właśnie myślę, że pamiętam, jak mój własny ojciec obchodził trzydzieste urodziny i myślałam sobie wtedy: "Jaki to staruszek!").

1. Bracia Lwie Serce Astrid Lindgren
2. Kłamczucha Małgorzaty Musierowicz
3. Heban Ryszarda Kapuścińskiego
4. Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa
5. Horsztyński Juliusza Słowackiego
6. Duma i uprzedzenie Jane Austen
7. Opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza
8. Tomy wierszy Rafała Wojaczka
9. Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego
10. Idiota Fiodora Dostojewskiego
11. Wyznaję Jauma Cabre
12. Przeminęło z wiatrem Margaret Mitchell
13. Światowa Rozkosz z ochmistrzem swoim i dwunastą swych służebnych panien Hieronima Morsztyna
14. Drach Szczepana Twardocha
15. Imię róży Umberto Eco
16. Tajemnica Abigel Magdy Szabó
17.  Ania z Zielonego Wzgórza Lucy Maud Montgomery
18. Dziady Adama Mickiewicza
19. Wielkie nadzieje Charlsa Dickensa
20. Dzienniki Jarosława Iwaszkiewicza
21. Wiersze Edwarda Stachury
22. Krzyżacy Henryka Sienkiewicza
23. Mdłości Jeana-Paula Satre'a
24. Człowiek zbuntowany Alberta Camusa
25. Faust Johanna Goethego
26. Pieśń lodu i ognia George'a R.R. Martina
27. Historia piękna Emberto Eco
28. Wichrowe wzgórza Emily Bronte
29. Kwiaty zła Charlsa Baudelaire'a
30. Wojna i pokój Lwa Tołstoja

PS Notkę tą zaczęłam pisać 21 kwietnia 2017 roku, kiedy to skończyłam 30 lat. Trochę czasu od tego minęło, ale stwierdziłam, że oto tą listą wrócę do bloga. Potrzebuję tego. Potrzebuję wrócić do żywych. Jakiś czas temu napisałam tu recenzję Labiryntu duchów, ale skasowała się jednym ruchem i nie chciała powrócić. W skrócie napiszę, że to dla mnie jedno z większych ostatnich rozczarowań.

PS 2 Od 12 grudnia 2016 roku, kiedy napisałam ostatnią notkę, trochę się u mnie zmieniło. Ale już mój świat jest trochę ułożony. Dwa łobuzy, które były wtedy w brzuchu, śpią właśnie w pokoju obok (zupełnie innym pokoju, bo i przeprowadzka mi się zdarzyła) i mają nagle ponad 1,5 roku. Nie przeczytałam od tamtego czasu wielu książek, ale czytałam i czytam. Da się. Okazuje się, że macierzyństwo to kwestia organizacji. Kiedy dochodzi do tego praca, przeprowadzka, czytanie dla czystej przyjemności i ta masa codzienności, to jednak blog trochę cierpi. Mam nadzieję, że odżyje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz